Dr Ewelina Stobiecka

radca prawny

Od kilkunastu lat wspieram przedsiębiorców w rozwiązywaniu sporów gospodarczych w sądzie i poza nim. Występuję zarówno w roli pełnomocnika, negocjatora jak i mediatora...
[Więcej >>>]

Rozwiąż swój spór

Na ugodach powinno zależeć i bankom i frankowiczom

Ewelina Stobiecka27 grudnia 2020Komentarze (0)

Rozmowa z red. Pawłem Rochowiczem z dziennika Rzeczpospolita, która została opublikowana w dziale „Prawo co dnia” w dniu 24.12.2020 roku

Ugoda z frankowiczami

Paweł Rochowicz (PR): Szef Komisji Nadzoru Finansowego zalecił frankowiczom polubowne załatwienie sporów z bankami. Czy takie wyjście ma szanse powodzenia?

Ewelina Stobiecka (ES): To zależy od sytuacji konkretnego klienta banku. W mojej praktyce spotkałam wiele osób, które nie mają czasu na spory sądowe, a są do tego dobrymi klientami banku, zależy im, by banku nie zmieniać i dlatego chcą ugody. Niestety, na razie skłonność banków do takich ugód jest jeszcze znikoma.

PR: Nie chcą się układać, choć coraz częściej przegrywają te sprawy z klientami w sądach, zwłaszcza po znamiennym wyroku TSUE?

ES: Niestety na razie tak to właśnie wygląda. Być może jednak w reakcji na wspomniane przez pana redaktora wezwanie szefa KNF oraz te przegrywane sprawy sądowe i kształtującą się niekorzystną dla banków linię orzeczniczą, banki wypracują wkrótce inne stanowisko. Ale też niektóre mogą grać na zwłokę, czekając do rozstrzygnięcia spraw w II instancji. Na razie czas pracował dla nich, bo w związku z pandemią rozpatrywanie spraw w sądach znacznie się wydłużyło. Jednak niektórzy klienci banków składają także zawezwania do próby ugodowej, jeszcze przed złożeniem pozwu. To nie tylko sposób na przerwanie biegu przedawnienia, ale i swoisty akt dobrej woli, świadczący o tym, że klient chce się porozumieć z bankiem.  Znam kilka przykładów z praktyki kiedy takie zawezwania zostały złożone wraz z konkretną propozycją ugodową, w tym także propozycją klienta zamiany kredytu na złotowy od początku jego udzielenia, czyli dokładnie to, co sugeruje KNF. Do ugody jednak nie doszło, choć klient dobrowolnie chciał dopłacić sporą kwotę do tego, co już zapłacił a co wychodziło z rachunku, gdyby przyjąć, że kredyt został udzielony wg. warunków jak przy kredycie złotowym. Wiele innych osób z różnych powodów na pewno też chciałoby szybko pozbyć się kredytu, nie tylko z powodu jego wysokości ale i np. aby tą nieruchomość po prostu móc sprzedać. Zdarza się także, że kredyt spłacają wspólnie byli małżonkowie, którzy będąc już po rozwodzie i nie chcą dłużej tkwić w tym krępującym układzie jako wpółkredytobiorcy.

PR: Załóżmy, że bankowi zależy na danym kliencie i będzie chciał ugody. Czy rzeczywiście będzie to szybsze załatwienie sprawy, niż w sądzie?

ES: Myślę, że szybsze. Można złożyć, jak wspominałam, zawezwanie do próby ugodowej. Wtedy sąd wyznacza specjalne posiedzenie. Jeśli do ugody dojdzie, to sąd ją zatwierdza i taka ugoda ma moc wyroku. Druga możliwość to zawarcie ugody poza sądem, na przykład przed mediatorem. Można tu wykorzystać wiele ośrodków, w tym niejako właściwy w sprawie, ośrodek mediacji przy KNF. Taką ugodę można też skierować do sądu w celu zatwierdzenia. Moje doświadczenie wskazuje, ze sądy bardzo szybko takie ugody zatwierdzają. Robią to na ogół chętnie, choćby po to by poprawić sobie statystyki załatwionych spraw. Można też w ogóle nie angażować sądu i porozumieć się w drodze zwykłej ugody pozasądowej.

PR: Frankowicze mogą się jednak obawiać, że taka ugoda nie będzie wystarczająco skuteczna.

ES: Wiele zależy od tego, jak będzie sformułowana. Można na przykład wykorzystać instytucję materialnoprawnego tzw. zwolnienia z długu. To odpowiednik zrzeczenia się roszczenia w postępowaniu  sądowym, kiedy zawierając ugodę zrzekamy się wszelkich roszczeń na przyszłość. Wtedy strony mogą  ustalić w takiej ugodzie odnoszonej do ich umowy kredytowej, że klient jest winien bankowi określoną kwotę, a same parametry spłaty długu ulegają określonym modyfikacjom. Przy odpowiednim sformułowaniu takich ugód, podważenie ich byłoby bardzo trudne, chyba ze ktoś dowiódłby nadzwyczajnych okoliczności związanych z wadami oświadczeń woli, np. działanie pod wpływem groźby, co byłoby zadaniem raczej karkołomnym.

PR: Klienci, którzy się zawiedli na bankach, mogą nie ufać różnym podobnym klauzulom…

ES: A ja sobie wyobrażam, że jeżeli bank podejdzie do klienta bardziej indywidualnie i na przykład poprzez swojego pełnomocnika w sprawach ugód omówi warunki takiej ugody – może zyskać zaufanie szczególnie jeśli klientowi na takiej ugodzie zależy. Oczywiście inne wrażenie może wywołać, jeśli zadziała urzędniczo i schematycznie, po prostu wysyłając „ugodowy” aneks do umowy kredytowej, odbity w setkach tysięcy identycznych egzemplarzy dla różnych bądź co bądź klientów. Gdy takich kredytów dany bank udzielił tysiące, to oczywiście indywidualne podejście do każdego klienta jest trudne, ale jest jak najbardziej możliwe bo przecież kredytobiorcy sami się też „grupują” np. wokół jednego pełnomocnika, który ich reprezentuje w sądzie czy w ramach różnych stowarzyszeń. Poza tym banki mogą i powinny opracować kilkuwymiarową „macierz decyzyjną” w sprawie ugód, grupując klientów i ich roszczenia według konkretnych kryteriów pomagających wystosować w miarę zindywidualizowaną propozycje ugody. To co musi być uwzględnione w takiej macierzy to m.in. data udzielenia kredytu, z czym wiąże się oczywiście kurs oraz wielkość dotychczasowych przepływów, termin na jaki został udzielony, problem spread’u czy sytuacja osobista kredytobiorców. To leży także w interesie banków, o ile chcą w miarę sprawnej spłaty tych kredytów i pozbycia się ze swojego „portfela” tych trudnych długów. W obecnej, szczególnej sytuacji kryzysu wywołanego pandemią można się przecież spodziewać, że nie jeden klient może ogłosić np. upadłość konsumencką. Wtedy odzyskanie od niego pieniędzy jest znacznie trudniejsze, a sprzedawanie takich wierzytelności – też niełatwe.

PR: Gdyby jednak wybrać scenariusz sądowy, to pewnie trzeba się uzbroić w cierpliwość?

ES: Frankowicze rzeczywiście już długo czekają na wyroki we wszczętych sprawach. Na dodatek, nawet jeśli sąd wyda wyrok i unieważni starą umowę kredytową, to nie wylicza szczegółowo spłaty kredytu – tu i tak jest potrzebne porozumienie banku z klientem. Trzeba też zauważyć, że na prowadzeniu sprawy sądowej zależy wielu kancelariom wspomagającym frankowiczów i liczącym na premię od wygranej kwoty. Nie zawsze są to uczciwe firmy/praktyki, czym zajmuje się już także UOKiK. Jednak biorąc pod uwagę wyraźne sugestie KNF, myślę, że banki będą skłonne do ugód. To z kolei może prowadzić do szybszej spłaty kredytów i innych korzystnych zdarzeń, np. uwolnienia nieruchomości będącej zabezpieczeniem kredytu klienta i swobodny nią obrót. Ugoda może być też korzystna dla banku z punktu widzenia jego pozycji rynkowej i wiarygodnej wyceny aktywów. Szczególnie w dobie pandemii kiedy wielu kredytobiorców, także innych klientów banków traci zdolność spłaty swoich kredytów bank musi stosować wyższą wagę ryzyka dla takich zagrożonych kredytów. Jeśli do tego dołożymy jeszcze tysiące spraw frankowiczów, w których już w zdecydowanej większości wydawane są wyroki unieważniające umowy kredytowe, to grozi to oczywiście destabilizacją systemu bankowego. Uważam, że w historii frankowiczów w Polsce potrzebny jest „reset” i spojrzenie obu stron tej historii przez pryzmat rachunku zysków i strat przy uwzględnieniu wszystkich okoliczności. Patrząc zaś przez pryzmat takiego rachunku, niejednokrotnie najrozsądniejszym (dla obu stron) rozwiązaniem jest właśnie ugoda, co przyznał już także sam KNF.

Jeśli chcesz abyśmy pomogli Ci rozwiązać spór w biznesie, zapraszam do kontaktu:

tel.: +48 669 73 79 79e-mail: e.stobiecka@taylorwessing.com

{ 0 komentarze… dodaj teraz swój }

Dodaj komentarz

Wyrażając swoją opinię w powyższym formularzu wyrażasz zgodę na przetwarzanie przez dr Ewelinę Stobiecką Twoich danych osobowych w celach ekspozycji treści komentarza zgodnie z zasadami ochrony danych osobowych wyrażonymi w Polityce Prywatności

Administratorem danych osobowych jest dr Ewelina Stobiecka z siedzibą przy ul. Mokotowskiej 1 w Warszawie.

Kontakt z Administratorem jest możliwy pod adresem e.stobiecka@taylorwessing.com.

Pozostałe informacje dotyczące ochrony Twoich danych osobowych w tym w szczególności prawo dostępu, aktualizacji tych danych, ograniczenia przetwarzania, przenoszenia danych oraz wniesienia sprzeciwu na dalsze ich przetwarzanie znajdują się w tutejszej Polityce Prywatności. W sprawach spornych przysługuje Tobie prawo wniesienia skargi do Prezesa Urzędu Ochrony Danych Osobowych.

Poprzedni wpis:

Następny wpis: