Dr Ewelina Stobiecka

radca prawny

Od kilkunastu lat wspieram przedsiębiorców w rozwiązywaniu sporów gospodarczych w sądzie i poza nim. Występuję zarówno w roli pełnomocnika, negocjatora jak i mediatora...
[Więcej >>>]

Rozwiąż swój spór

Mediacja w najmieSTRONY MEDIACJI:

– Wynajmujący

– Najemca

WARTOŚĆ PRZEDMIOTU SPORU:

1,5 mln zł

KRÓTKI OPIS SPRAWY,W  TYM WYPRACOWANEJ UGODY

Sprawa zaistniała pomiędzy deweloperem, będącym właścicielem budynku biurowego, usytuowanego w centrum dużego miasta, a jego skandynawskim kontrahentem, będącym Najemcą w tymże budynku. Umowa najmu zawarta była na czas określony i regulowała szczegółowo wszelkie sprawy, związane z wzajemnymi rozliczeniami. Na skutek m.in. informatycznych błędów systemowych, zaistniałych po stronie Wynajmującego, oraz  błędów, wynikających z błędnie przejętej powierzchni najmu występujących po stronie Najemcy, pomiędzy Stronami doszło do sporu, który w chwili zgłoszenia sprawy opiewał na półtora miliona złotych.

Z uwagi na fakt, iż Umowa najmu dobiegała końca, a wartość przedmiotu sporu stanowiła znaczną część rocznego budżetu spółki Najemcy, sprawa stanęła na wokandzie sądowej. Mając na uwadze konieczność  zapewnienia płynności finansowej po stronie Najemcy, Strony postanowiły rozwiązać sprawę pozasądownie.

Zadaniem Mediatora była pomoc w znalezieniu takiego rozwiązania, aby zapewniło w miarę szybkie zaspokojenie roszczeń Wynajmującego, przy jednoczesnym usunięciu błędów systemowych po jego stronie, które powodowały błędne naliczenia, oraz odzyskanie płynności finansowej po stronie Najemcy i sprawną przeprowadzkę do nowego biura. W wyniku postępowania mediacyjnego, po niespełna trzech godzinach spotkania Wynajmujący zrezygnował z odsetek od długu oraz zredukował wartość długu głównego o część, która mogła być (w opinii obu stron) wygenerowana przez błędnie działający system, naliczający opłaty. Najemca zobowiązał się do płatności należności w ratach, ustalając przy tym harmonogram, który pozwolił mu na zachowanie płynności finansowej.

Dodatkowo strony porozumiały się także w odniesieniu do innych lokalizacji swoich spółek córek w Europie Środkowo – Wschodniej, i wstępnie przedyskutowały warunki potencjalnego najmu powierzchni biurowych w tychże lokalizacjach.

W wyniku działań Mediatora i postępowania mediacyjnego Strony nie tylko znalazły rozwiązanie swojego bieżącego problemu, tj.  zaległości wynikającej z błędów, które zaistniały po obydwu stronach stosunku najmu, ale i umówiły się co do innych rynków, na których operowały poprzez swoje spółki córki. Zadowolenie Stron ze sposobu rozwiązania sprawy przełożyło się także na ich dobre relacje w Polsce i kontynuowanie rozmów co do potencjalnego najmu innej powierzchni biurowej.

 

 

Jeśli chcesz abyśmy pomogli Ci rozwiązać spór w biznesie, zapraszam do kontaktu:

tel.: +48 669 73 79 79e-mail: e.stobiecka@taylorwessing.com

Mediacje w centrach handlowychW wielu krajach Unii Europejskiej przedsiębiorcy liczą straty spowodowane pandemią koronawirusa. Sytuacja dotyka szczególnie branże retail, w tym małych, średnich i dużych przedsiębiorców sektora centrów handlowych, który generuje ok. 30% wartości handlu detalicznego w Polsce i jest ważnym kontrybutorem do budżetu, zatrudniając ok. 650 tys. do 1mln. pracowników bezpośrednio i pośrednio.

Poszkodowani są tu zarówno najemcy centrów handlowych pozbawieni możliwości zarobkowania jak i właściciele tych centrów, których przychody znacznie spadły.

Kierunki roszczeń są przy tym różne, bo w sporze mogą pozostawać zarówno właściciele centrów handlowych z najemcami (np. o zwolnienie z czynszu za czas zamknięcia centrów), jak i najemców wobec państwa (np. w związku z niekonstytucyjnością wprowadzonych ograniczeń, który to problem jest obecny w wielu jurysdykcjach europejskich).

Przedsiębiorcy  przeglądają swoje kontrakty w poszukiwaniu klauzul związanych z siłą wyższą czy nadzwyczajnymi sytuacjami, toczy się także wiele dyskusji jak państwo w ramach pomocy publicznej może wesprzeć branże.

W takiej rzeczywistości biznesowej rodzi się pytanie jak rozwiązywać spory w sytuacji, w której nie działają sądy albo działają w mocno ograniczonym zakresie poprzez wprowadzony reżim sanitarny co oznacza nieraz wydłużony czas oczekiwania czy odwoływane wokandy.

Odpowiedzią na te czy inne bolączki przedsiębiorców są alternatywne metody rozwiązywania konfliktów, w tym mediacja gospodarcza. Każdy bowiem spór można rozwiązać w mediacji, która to z kolei może okazać się dość efektywnym narzędziem możliwym do użycia także w czasie pandemii.

Mediacja gospodarcza

Mediacja gospodarcza przeżywa w ostatnich latach w Polsce swoje odrodzenie. Mam tu na myśli głównie otoczenie legislacyjne mediacji, w tym szereg kolejnych nowelizacji przepisów prawa mających na celu zachęcenie przedsiębiorców do mediacji przedsiębiorców.

Mediacja to bardzo odformalizowana metoda rozwiązywania sporu w biznesie, która jest kilkukrotnie tańsza niż proces sądowy czy postępowanie arbitrażowe. Mediacja może być także prowadzona za pomocą różnych środków porozumiewania się na odległość (w drodze wideo- czy telekonferencji, a nawet pisemnie on-line). Do mediacji z udziałem mediatora może dojść bez ich bezpośredniego kontaktu, a więc – aktualnie – bez zagrożenia dla ich zdrowia.

Aby skorzystać z mediacji nie jest też potrzebna specjalna regulacja umowna pomiędzy stronami. Mediacja może się odbyć także bez szczególnego skierowania sądu kiedy to strony same decydują się na przeprowadzenie mediacji przez niezależnego, wybranego przez nich mediatora czy też niezależny, wyspecjalizowany ośrodek mediacyjny (tzw. mediacja prywatna).

Tak naprawdę, w drodze mediacji można nie tylko rozwiązać istniejący spór ale i „wymediować” szczególne warunki umowy w szczególnych okolicznościach jaką jest np. pandemia. Może to być istotne właśnie w sytuacji, w której strony zawierające umowę nie przewidziały pewnych okoliczności ich wykonywania jak np. wprowadzenie na terenie całego kraju stanu epidemii czy zagrożenia epidemicznego.

Klasyczna mediacja gospodarcza polega na udziale niezależnego mediatora gospodarczego w komunikacji pomiędzy stronami pozostającymi w sporze. Strony, niejako moderowane przez mediatora w postępowaniu mediacyjnym, dążą do wypracowania rozwiązania, które byłoby dla obu stron akceptowalne. Proces mediacji prowadzić więc powinien do sytuacji win-win.

Ugoda zastępuje wyrok

Praktyka pokazuje, że rozwiązanie wypracowane przez obydwie strony z pomocą mediatora w drodze mediacji gospodarczych jest zazwyczaj dobrowolnie przez nie realizowane i nie potrzeba żadnych środków przymuszających aby wypracowaną ugodę strony wdrożyły w życie. Warto jednak pamiętać, że ugodę wypracowaną w drodze mediacji gospodarczych można potwierdzić przed sądem. W takiej sytuacji mediator bądź pełnomocnicy stron zwracają się do sądu z prośbą o wyznaczenie terminu, podczas którego dochodzi do formalnego zatwierdzenia przez sąd ugody, która staje się tytułem egzekucyjnym, a więc zyskuje walor i moc prawną wyroku sądowego.

Szacuje się, że mediacja jest co najmniej dziesięciokrotnie tańsza od procesu sądowego. Być może właśnie ta aktualna, wyjątkowa sytuacja przyczyni się do większego wykorzystania mediacji gospodarczej w biznesie i przedsiębiorcy częściej będą sięgać po to narzędzie do rozwiązywania sporów.

 

Porównanie kosztów:  postępowanie sądowe vs. mediacja prywatna w ramach Międzynarodowego Centrum Mediacji (www.mcm.org.pl)

Wartość przedmiotu sporu: 3.000.000 zł

 

Koszty Postępowanie sądowe Mediacja
Opłaty wstępne / rejestracja sprawy**

 

200.000 zł opłaty sądowej 1.500 zł netto opłata rejestracyjna
Obsługa prawna podczas procesu*  / Koszt mediacji** ok. 120.000 zł

 

15.000 zł netto

(15 godzin mediacji rozdzielonych na sesje mediacyjne)

 

Opinie biegłych

 

ok. 3.000 zł Nie dotyczy
Egzekucja komornicza ok. 2.500 zł Nie dotyczy

 

Suma głównych kosztów ok. 325.500 zł 16.500 zł

 

*koszty kalkulowane na podstawie danych World Bank publikowanych w raporcie Doing Business Report (Polska)

** koszt mediacji prywatnej w ramach Międzynarodowego Centrum Mediacji

 

 

Jeśli chcesz abyśmy pomogli Ci rozwiązać spór w biznesie, zapraszam do kontaktu:

tel.: +48 669 73 79 79e-mail: e.stobiecka@taylorwessing.com

Od arbitrazu do mediacjiSTRONY MEDIACJI:

– spółka deweloperska
– pracownia architektoniczna

WARTOŚĆ PRZEDMIOTU SPORU

1.200.000 PLN

KRÓTKI OPIS SPRAWY, W TYM WYPRACOWANEJ UGODY

Strony łączyła Umowa o wykonanie prac aranżacyjnych i projektowych, dotyczących nowego centrum handlowego w jednym z polskich miast. Kontrakt opiewał na kwotę 6.000.000 PLN i dotyczył całego kompleksu handlowego.

W wyniku problemów, związanych z sytuacją makroekonomiczną, deweloper musiał przerwać inwestycję i zerwać umowę ze swoim kontrahentem. Po stronie kontrahenta, tj. pracowni architektonicznej wygenerowane zostały już określone koszty, związane z wykonanymi do tej pory pracami projektowymi, wyceniane na około 1.200.000 PLN.

Spółka projektowa domagała się zwrotu należności za wykonane prace, przy czym spółka deweloperska zasłaniała się niedokończeniem tychże prac i przerwaniem całej inwestycji z uwagi na kiepską sytuację finansową. Strony znalazły się w impasie.

Umowa, łącząca obie Strony, przewidywała dla zaistniałych sporów arbitraż, który, jak się okazało po wstępnych kalkulacjach, wygenerowałby dodatkowe koszty prowadzenia sporu na poziomie wstępnych opłat w wysokości ok.60.000 USD. Klauzula arbitrażowa, przewidziana w Umowie, skutecznie blokowała Strony przed dochodzeniem roszczenia na drodze sądowej. Strony zdecydowały się więc podjąć rozmowy pozasądowe, w formule mediacyjnej.

W wyniku przeprowadzonej mediacji udało się doprowadzić do Ugody, w której obydwie Strony zgodziły się na zapłatę znacznej części wynagrodzenia za wykonane już prace architektoniczne, przy jednoczesnej redukcji pewnych dodatkowych kosztów i odsetek, które związane były z tym roszczeniem. Płatności rozłożono przy tym na dogodne dla obydwu Stron raty, oraz tak, aby deweloper, znajdujący się aktualnie w kiepskiej sytuacji finansowej, mógł podołać zobowiązaniom.

Z uwagi na chęć zatwierdzenia Ugody przed Sądem, Strony wystąpiły przy tym do Sądu o zatwierdzenie ugody i na wyznaczonym w ciągu paru dni terminie sądowym, Strony oficjalnie zatwierdziły wypracowaną przed Mediatorem Ugodę.

Ta sprawa to także przykład, jak w drodze mediacji udało się skutecznie zredukować koszty postępowania z około 60.000 USD za wpis w postępowaniu arbitrażowym do kilku tysięcy złotych łącznych kosztów całego (prywatnego) procesu mediacyjnego.

Jeśli chcesz abyśmy pomogli Ci rozwiązać spór w biznesie, zapraszam do kontaktu:

tel.: +48 669 73 79 79e-mail: e.stobiecka@taylorwessing.com

Mediacje gospodarcze on-line

Ewelina Stobiecka17 czerwca 2020Komentarze (0)

Mediacje gospodarcze on-lineMediacja gospodarcza to coraz częściej wykorzystywana forma rozwiązywania sporów.

Jej stosowaniu sprzyja także nowa procedura cywilna obowiązująca zaledwie kilka miesięcy, a stawiająca właśnie na polubowne metody rozwiązywania sporów w ramach tzw. posiedzenia przygotowawczego, który stanowi nowy element klasycznego procesu sądowego.

Elastyczność procedury mediacji, efektywność kosztowa i czasowa tej formy spośród dostępnych alternatywnych metod rozwiązywania konfliktów powoduje, że coraz częściej na mediacje decydują się przedsiębiorcy jeszcze zanim ich sprawa trafi do sądu.

Taka mediacja gospodarcza – prywatna – daje stronom nie tylko pełną poufność dotyczącą procesu rozwiązywania sporu, ale i angażuje bezpośrednio strony w proces poszukiwania kreatywnych rozwiązań. Wypracowana w ramach mediacji ugoda jest więc wspólnym osiągnięciem stron działających przy udziale profesjonalnego mediatora, który aktywnie wspiera strony w tym procesie.

Rozwiązywanie sporów on-line,
także przez sądy

Mediacje mogą odbywać się także on-line, co jest wykorzystywane nie tylko w warunkach wymuszonej izolacji społecznej spowodowanej epidemią, ale i w sytuacjach, w których strony z jakiegoś powodu, chociażby logistycznego nie mogą się spotkać w jednym miejscu.

Zresztą, forma on-line jest też powszechnie wykorzystywana w arbitrażu, gdzie za pomocą komunikatorów mogą być przesłuchiwani świadkowie czy strony.

Z tej formy będą także korzystać sądy w Polsce, co przewidział ustawodawca w ostatniej odsłonie przepisów „anty-covidowych”, wskazując, że:

w okresie obowiązywania epidemii lub stanu zagrożenia epidemicznego oraz w ciągu roku od odwołania ostatniego z nich, rozprawę lub posiedzenie jawne przeprowadza się przy użyciu urządzeń technicznych umożliwiających przeprowadzenie ich na odległość z jednoczesnym przekazem obrazu i dźwięku (…) chyba, że przeprowadzenie rozprawy lub posiedzenia jawnego bez użycia powyższych urządzeń nie wywoła nadmiernego zagrożenia dla zdrowia osób w nim uczestniczących (art. 15 zzs' ustawy o szczególnych rozwiązaniach związanych z zapobieganiem, przeciwdziałaniem i zwalczaniem COVID-19, innych chorób zakaźnych oraz wywołanych sytuacji kryzysowych).

Kwestie techniczne

Wybór odpowiedniego komunikatora do przeprowadzania mediacji on-line to zadanie mediatora i ośrodka mediacyjnego oferującego takie mediacje. Jedyne wymaganie z tym związane dotyczy zapewnienia poufności procesu jak i możliwości organizowania jednocześnie posiedzeń wspólnych i indywidualnych z każdą mediującą stroną.

Wymaga to użycia komunikatora zapewniającego możliwość tworzenia wirtualnych pokoi (2 lub 3 jednocześnie), w których strony mogą rozmawiać indywidualnie z mediatorem jak i w ramach sesji wspólnych spotkać wszystkich uczestników mediacji.

Szczegóły dotyczące użycia określonego komunikatora jak i warunki prowadzenia mediacji w ogóle reguluje umowa o mediacje zawarta przez strony z mediatorem lub ośrodkiem mediacji.

***

Przeczytaj także: Koniec BIT-ów w Europie to koniec arbitrażu inwestycyjnego. Facylitacja czy mediacja „inwestycyjna” jako alternatywa?

Jeśli chcesz abyśmy pomogli Ci rozwiązać spór w biznesie, zapraszam do kontaktu:

tel.: +48 669 73 79 79e-mail: e.stobiecka@taylorwessing.com

Ochrona inwestycji BITySkutki pandemii będą odczuwane globalnie. Prawnicy różnych jurysdykcji, licząc straty swoich klientów, zastanawiają się nad możliwościami dochodzenia odszkodowań, co do których istnieją różne podstawy prawne.

Okazuje się, że niedługo inwestorzy z państw spoza Unii Europejskiej mogą być w stanie lepiej chronić swoje inwestycje w UE, niż inwestorzy wewnątrzunijni. Dlaczego?

Otóż, w dniu 5 maja 2020 roku 23 państwa członkowskie UE zawarły umowę w sprawie rozwiązania dwustronnych umów inwestycyjnych (tzw. BIT-ów, czyli „Bilateral Investment Treatment”) między państwami członkowskimi Unii Europejskiej („Umowa”).

Tym samym arbitraż inwestycyjny oparty na wewnątrzunijnych umowach dwustronnych wkrótce będzie niemożliwy. Oczywiście inwestorzy unijni będą mogli szukać innych podstaw swych roszczeń, tym nie mniej Umowa zawarta niedawno przez większość państw członkowskich UE, kończy pewną erą we wzajemnych stosunkach inwestorskich.

Jak wspomniano powyżej, zawarta Umowa nie dotyczy jednakże wszystkich państw unijnych, pozostałe cztery kraje, które  się „wyłamały” to: Austria, Finlandia, Irlandia i Szwecja. Zawarte przez nie wewnątrzunijne umowy dwustronne pozostają więc nienaruszone.

Podpisana umowa wymaga jeszcze ratyfikacji i ma wejść w życie 30 dni kalendarzowych po dacie otrzymania przez Sekretarza Generalnego Rady Unii Europejskiej dokumentu ratyfikacyjnego, zatwierdzenia lub przyjęcia od dwóch państw członkowskich (staje się więc ona skuteczna w odniesieniu do każdego trzeciego i kolejnych państw członkowskich po upływie wskazanych 30 dni kalendarzowych od złożenia przez nie dokumentu ratyfikacyjnego, zatwierdzającego lub przyjmującego).

Wszystko zaczęło się na Słowacji

Decyzja o rozwiązaniu intra-EU BIT-ów zawartych przez państwa członkowskie to pokłosie wyroku z dnia 6 marca 2018 r. w sprawie Republika Słowacka przeciwko Achmea BV (C-284/16). Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej doszedł do wniosku w tym wyroku, że system, w którym w całej UE istniały różne rodzaje ochrony inwestora-państwa, jest niezgodny z prawem UE.

Trybunał uznał, że możliwość arbitrażu w kwestiach, które mogą dotyczyć stosowania prawa UE, podważa pierwszeństwo prawa UE i rolę, jaką Trybunał odgrywa w jego wykładni. Konsekwentnie Trybunał stwierdził, że prawo UE uniemożliwia poszczególnym państwom członkowskim bilateralne uzgodnienie ochrony inwestora i państwa.

W następstwie wyroku w sprawie Achmea wszystkie państwa członkowskie UE podpisały w dniach 15 -16 stycznia 2019 r. deklaracje (przy czym Finlandia, Luksemburg, Malta, Słowenia, Szwecja i Węgry odmówiły podpisania zobowiązania dotyczącego Energy Charter TreatyECT”), w których zobowiązały się do rozwiązania wszystkich dwustronnych umów inwestycyjnych zawartych między nimi na mocy traktatu wielostronnego lub, jeżeli jest to bardziej korzystne dla obu stron, dwustronnego.

Umowa stanowi jeden z głównych kroków w realizacji tych deklaracji. Ponadto, obejmuje również te BIT-y, które zostały już rozwiązane, ale – ze względu na tak zwane „klauzule wygaśnięcia” – nadal obowiązują. Klauzula wygaśnięcia jest bowiem postanowieniem, które przedłuża ochronę inwestycji dokonanych przed datą zakończenia BIT-u na kolejny okres.

To między innymi Polska zaczęła rozwiązywać swoje wewnątrzunijne umowy inwestycyjne już w 2017 roku.

A co z postępowaniami arbitrażowymi
w toku lub tymi z wydanym wyrokiem?

Umowa przewiduje, że klauzule arbitrażowe zawarte w rozwiązanych umowach dwustronnych nie mogą już służyć jako podstawa prawna do wszczęcia nowego postępowania. W związku z tym inwestorzy, którzy jeszcze nie wszczęli postępowania, nie będą już mogli tego zrobić.

Pozostaje jednak otwartą kwestię, co stanie się z postępowaniami „w toku”. Tutaj zaproponowano pewne kategorie spraw, czyli „Postępowania Arbitrażowe w toku” oraz „Nowe Postępowania Arbitrażowe”.

Te pierwsze to postępowania wszczęte przed dniem 6 marca 2018 roku, będącym datą wydania wyroku w sprawie Achmea, a nie zakończone, natomiast te drugie to postępowania wszczęte w dniu 6 marca 2018 roku lub po tej dacie.

W przypadku, gdy jeden z sygnatariuszy Umowy jest stroną toczącego się lub nowego postępowania arbitrażowego, Umowa przewiduje, iż musi on poinformować trybunał arbitrażowy, że klauzula arbitrażowa zawarta w odpowiednim BIT-ie nie ma zastosowania.

Ponadto, sygnatariusz musi zwrócić się do właściwego sądu krajowego o uchylenie, unieważnienie lub powstrzymanie się od uznania i wykonania jakiegokolwiek orzeczenia arbitrażowego wydanego już w ramach takiego postępowania arbitrażowego.

Prawnicy różnych jurysdykcji wyrażają swoje zaniepokojenie tymi wymogami.

Podnosi się, że wymogi te mają na celu wsteczne (i jednostronne) usunięcie praw, z których jedna ze stron postanowiła skorzystać. Mogą one także stać w sprzeczności z niektórymi konwencjami, np. konwencją Międzynarodowego Centrum Rozstrzygania Sporów Inwestycyjnych (ang.: International Centre for Settlement of Investment Disputes, ICSID).

Obecnie jest więcej pytań niż odpowiedzi, w tym np. jak sądy krajowe będą rozpatrywać argumenty oparte na jednostronnym rozwiązaniu umowy o arbitraż, w szczególności w przypadku gdy o uznanie i wykonanie występuje się poza Unią Europejską.

Usystematyzowany dialog w ramach toczących się
postępowań arbitrażowych / facylitacja
czy mediacja „inwestycyjna”?

Umowa zawarta pomiędzy państwami UE przewiduje także, że obie strony – inwestor i państwo – mogą, pod pewnymi warunkami, rozpocząć tzw. „usystematyzowany dialog” w celu wszczęcia procedury ugodowej.

Może się więc okazać, że wykorzystywane do tej pory (czasem też bardzo skomplikowane i sformalizowane) procedury arbitrażowe zastąpione zostaną „dialogiem”, który w przypadku tego typu sporów może być klasyczną mediacją lub też facylitacją gospodarczą.

A może warto już zacząć mówić o „facylitacji lub mediacji inwestycyjnej”?

Zgodnie z propozycjami art. 9 Umowy inwestor będący stroną toczącego się postępowania arbitrażowego może zwrócić się do ,,Umawiającej się Strony’’ uczestniczącej w tym postępowaniu o zawarcie ugody zgodnie z procedurą określoną w tym artykule, pod warunkiem że:

a) toczące się postępowanie arbitrażowe zostało zawieszone na wniosek inwestora, oraz

b) jeżeli wyrok został już wydany w toku postępowania arbitrażowego, ale nie został jeszcze ostatecznie wyegzekwowany lub wykonany, inwestor podejmuje się nie wszczynać postępowania o jego uznanie, wykonanie, wykonanie lub zapłatę w ,,Państwie Członkowskim’’ lub w państwie trzecim lub, jeżeli takie postępowanie już zaczęły, by wnioskować o ich zawieszenie.

Umowa przewiduje terminy i procedurę dla tego dialogu, przy czym ważne jest to, że postępowanie ugodowe może zostać wszczęte wyłącznie w terminie sześciu miesięcy od wypowiedzenia danej umowy o partnerstwie i współpracy.

Umowa przewiduje także, że postępowanie ugodowe nadzorowane jest przez bezstronnego facylitatora w celu ustalenia między stronami, czy jest ono polubowne, zgodne z prawem i sprawiedliwe.

Facylitator jest wyznaczany wspólnym porozumieniem inwestora i zainteresowanej ,,Umawiającej się Strony’’ działającej jako pozwany w odpowiednim postępowaniu arbitrażowym. Jest on wybierany spośród osób, których niezależność i bezstronność są niekwestionowane i które posiadają niezbędne kwalifikacje, w tym dogłębną znajomość prawa Unii. Nie może on być obywatelem ,,Państwa Członkowskiego”, w którym Inwestycja miała miejsce lub macierzyste ,,Państwo Członkowskie” inwestora i nie może znajdować się w sytuacji konfliktu interesów. Umowa przewiduje także orientacyjny harmonogram opłat dla facylitatora określony w załączniku D do Umowy.

W przypadku osiągnięcia porozumienia, strony postępowania zobowiązane są do jego akceptacji w sposób prawnie wiążący i to bez zbędnej zwłoki. Warunki ugody muszą zawierać: (i) zobowiązanie inwestora do wycofania roszczenia arbitrażowego lub rezygnacji z wykonania wydanego już orzeczenia lub, w odpowiednich przypadkach, zobowiązanie uwzględnienia wszelkich odszkodowań wypłaconych wcześniej w ramach toczącego się postępowania arbitrażowego w celu uniknięcia podwójnej kompensacji, oraz (ii) zobowiązanie do powstrzymania się od wszczynania nowych postępowań arbitrażowych.

Czy będzie to klasyczna facylitacja czy też mediacja inwestycyjna dowiemy się zapewne nie tylko poznając nazwiska wskazywanych ekspertów, ale i losy pierwszych postępowań z użyciem tej procedury.

Podpisana Umowa otwiera zupełnie nowy rozdział w stosunkach bilateralnych pomiędzy krajami UE, związanych z ochroną wzajemnych inwestycji. Rodzi się oczywiście sporo pytań, także tych sygnalizowanych powyżej. Dodatkowo, mając na uwadze różne kultury rozwiązywania sporów w poszczególnych państwach europejskich, dopiero pierwsze doświadczenia ‘usystematyzowanego dialogu” pokażą, na ile będzie to silne i skuteczne narzędzie.

Jeśli chcesz abyśmy pomogli Ci rozwiązać spór w biznesie, zapraszam do kontaktu:

tel.: +48 669 73 79 79e-mail: e.stobiecka@taylorwessing.com